facebook

Kobietnik

Belriso - łap ten smak!:)




Ryż uwielbiałam od zawsze - choć przyznaję, że najchętniej w wersji pikantnej, najlepiej jako składnik zapiekanki. Dziś także chętni robię to danie, ale nie tak często jak bym chciała... Powód? Oczywisty dla wielu rodziców - dziecię kręci nosem;) U mnie ryż jest na pierwszym miejscu, u córki - na ostatnim. Jej "bezbłędna" prośba - "Nałóż mi zapiekanki, tylko bez ryżu!":P 

Nic więc dziwnego, że deser taki jak ryż na mleku musiał podbić moje serce, trafić w mój gust. Spróbowałam go... Ha, nie pamiętam, jak dawno temu;) Pewnie wówczas, gdy się ten smakołyk pojawił w sklepach, bo kojarzę wiele miłych chwil z tym deserem:) i wiele radości, gdy pojawiały się nowe smaki! 

Osoby oszczędne zapytają: dlaczego nie zrobić samemu?! Ba, gdyby to było takie proste...;) Rzeczywiście, można ugotować ryż na mleku, ale nie zawsze to mleko jest w lodówce (bo produktu typu UHT nie pijamy), po drugie - trzeba trochę czasu. Trudno też wycyrklować z porcją;) - zawsze mi "wychodzi" trochę za dużo, a jako że córki nie są amatorkami, to muszę jeść sama, no bo wiadomo, szkoda...;) No i wreszcie powód najważniejszy - jednak Belriso zupełnie inaczej smakuje;) - inne dodatki, inna konsystencja, nawet zapach! Ryż na mleku to oczywiście dobre, pożywne danie, ale Belriso można się delektować, rozkoszować, zachwycić!

Nie wiem, czy mnie pamięć nie myli, ale jako pierwszy kupiłam deser czekoladowy, potem waniliowy, truskawkowy. Potem pojawiły się kolejne - malina, karmel, mleczny... Firma Zott nie spoczywa na laurach!;) Jeśli zajrzycie do sklepu, znajdziecie sześć nowych smaków Belriso! Wśród nich wyrafinowane połączenia, propozycje do podania na ciepło po podgrzaniu w mikrofalówce, przepyszna Krówka i genialny "Winter", pod którą to tajemniczą nazwą kryje się deser o smaku ponczu owocowego z rumową nutą. 

Pokochałam smak Choco Cherry, bardzo posmakowało mi też Pieczone jabłko, mąż uwielbia Krówkę na równi z Choco Strawberry, wspólna fascynacja to Winter (wyjątkowy aromat). Przyznam, że każdy, kto spróbował Belriso, reaguje entuzjastycznie i bardzo pozytywnie: nawet ci, którzy jako traumę wspominają przedszkolne śniadania, doceniają ten smak. Koleżanka - typ Zosi-Samosi, zwolenniczka poglądu, że ryż na mleku można przecież samemu zrobić, stwierdziła, że to jednak zupełnie coś innego;) Druga - typ "wyrafinowana", była zdania, że to dość banalna propozycja... Ale namówiona na degustację, zmieniła zdanie;) Taki właśnie jest ten deser - urzekająco pyszny, zniewalająco rozkoszny, sprawia, że wyskrobuje się go z pieczołowitością z pojemniczka;) No i może być zawsze pod ręką, kiedy mamy ochotę na chwilę przyjemności:)

Katarzyna







0 komentarze:

Prześlij komentarz

Spam usuwamy, prosimy o komentarz na temat artykułu :)

Obserwuj Kobietnik

Kliknij w obrazek a przejdziesz na naszą drugą stronę :)

Kliknij w obrazek a przejdziesz na naszą drugą stronę :)
Recenzje literatury dla dzieci i młodzieży

Statystyki wejść

Page Rank

Pozycjonowanie
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Warte uwagi

Blog Kobiety z Magdalii :)

Subskrybuj nowe teksty przez Email

Kobietnik patronem medlilnym

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *