Makowe Święta


Jestem Hanka. Mam prawie trzy lata. W tym roku nie pozwoliłam mamie zrobić nic bez mojej pomocy. Makowce też pomagałam przygotować. Mama mówi, że to nie jest jej przepis. I co z tego? A to, że jest on z jej ulubionego bloga.
W sumie robienie ciasta nie jest takie łatwe, jak mi się wydawało, mak trzeba kręcić maszynką,
potem mieszać, gnieść ciasto, wałkować je i tak dalej… Ale jakie ono pyszne!!! Zobaczcie, jak nam poszło.

Ciasto drożdżowe – wychodzą takie porządne trzy strucle na dużą blachę:
• 3 szklanki mąki pszennej
• 45 g drożdży
• 180 ml letniego mleka – nie może być gorące!
• 150 g margaryny (ja zazwyczaj daję Palmę z murzynkiem) – rozpuścić i ostudzić
• 6 żółtek – białka odkładamy, w postaci piany dodamy je potem do maku
• 6 łyżek cukru+1 opakowanie cukru waniliowego (16 g)
• pół łyżeczki soli
• 1,5 łyżki spirytusu – tym razem wódka „orzech laskowy”
• mama jeszcze miała naszykowaną szklankę mąki do podsypywania ciasta
Masa makowa:
• 500 g maku – ale można spokojnie dać nieco mniej
• 250 g cukru - można dać mniej cukru a dodać dwie łyżki płynnego miodu
• 100 g rodzynków
• 50 g orzechów włoskich, drobno posiekanych
• olejek migdałowy i cynamon do smaku
• 1 łyżka miękkiej margaryny
• kandyzowana skórka pomarańczowa
Ponadto:
• lukier
• mak do dekoracji
• papier do pieczenia
• olej

Ciasto drożdżowe:
1. Zrobić zaczyn - drożdże pokruszyć, wsypać cukier, nasypać z łyżkę mąki i zalać letnim
mlekiem, zostawić na kwadrans, aż się zrobią bąbelki
2. Potem dodać pozostałe składniki i wyrobić ciasto, na koniec dodać rozpuszczony tłuszcz.
Odstawić przykryte ściereczką do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.
Masa makowa:
1. W przepisie napisano, by mak zaparzyć w 500 ml wrzącej wody, odstawić do
wystygnięcia, dwukrotnie zemleć. Mama woli, żeby mak zalać wrzątkiem i mlekiem i
gotować jeszcze z godzinę mieszając i pilnując, by woda i mleko się nie wygotowały, a mak
nie przypalił. Potem z tatą go zmieliłam.
2. Dodać bakalie i przyprawy (na końcu delikatnie wymieszać z ubitym białkiem).
Mama podzieliła ciasto na trzy części, ale nie dała mi wałkować. Trudno. Ale dobrze jej
poszło. Placki mają być prostokątne. Widziałam, że jak jej się ciasto lepiło, to podsypywała
mąką. Nakładała na te placki mak, zawijała jak naleśnik, a końce podwijała pod spód.
Zawijała to potem w papier do pieczenia posmarowany olejem – ja bym nie dała rady, ale
jej całkiem ładnie to szło. Mówiła, że trzeba tak trochę luzu zostawić wokół ciasta, bo ono
jeszcze urośnie w piecu. Trzeba tak z półtora raza zawinąć, żeby się papier rozwinął (ale co to
znaczy półtora raza?).
Piec w temperaturze 180 - 190 stopni przez około 40-50 minut.
Jak chcecie to można ciasto polać lukrem i posypać makiem.

Przepis na lukier:
• pół szklanki cukru pudru
• 2 - 3 łyżki gorącej wody
Rozetrzeć na gładką masę. Ale mamie nigdy nie wychodzi… Wiec powiedziała, że będą bez lukru.

Ale i tak wyszły pyszne!!
Ciężko idzie!
Mieszamy składniki
Dalej mieszamy
Ciasto...
plus mak
Zawijamy
Gotowe:)
Smacznego!
Martussa i Hanka
p.s. Przepis pochodzi z bloga mojewypieki.blox.pl

Komentarze

  1. Ale się Hanka ostro wzięła do roboty!:) Pozdrawiam, dziewczyny:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No to Hanka się wygadała... Matka Twój ulubiony blog to Kobietnik.pl! Zapamiętaj, bo w styczniu trzeba na niego zagłosować w konkursie na Blog Roku 2011! ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Kobietniku!! Czcigodny Kobietnik to szersza kategoria, bo wielotematyczna... :) Ale nie wiem, jak mogłam bez niego żyć!!! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kobietnik wybacza :)I też nie wie jak mógł bez siebie żyć ;)

    A kucharkę masz cudowną :) :*

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Spam usuwamy, prosimy o komentarz na temat artykułu :)