facebook

Kobietnik

MamBra dla kobietnika :)



Magdalena Kokoszczyńska i Katarzyna Deskur – dwie przyjaciółki, dwie spełnione mamy, dwie właścicielki biustów, dla których przez wiele lat bezskutecznie szukały odpowiednich biustonoszy, wreszcie dwie kobiety interesu, które postawiły na własny biznes i są dziś dwiema szczęśliwymi brafitterkami.

1. Czy biust to kwintesencja kobiecości, świętość, sex, atrybut ssaka, tabu, czy zwykła część ciała?

Wszystko tylko nie to ostatnie! :) Biust zawsze budził i budzi mnóstwo emocji, przy czym w zależności od płci są to zazwyczaj emocje innego rodzaju. Biust jest na tyle istotny, że decyduje o sposobie, w jaki się postrzegamy i jak postrzegają nas inni. Potrafi sprawić, że czujemy się kobieco i seksownie. Podnosi nasze poczucie wartości lub je obniża. Bywa źródłem kompleksów i frustracji. A przecież (o ironio!) u mężczyzn kobiece piersi budzą niesłabnące pożądanie odkąd natura zaprogramowała nas na rozmnażanie! Tak więc to, że jesteśmy ssakami nie pozostaje bez znaczenia ;)
Jeśli pytasz czym biust jest dla nas, właścicielek salonów MamBra, gdzie istotę rzeczy stanowi brafitting, odpowiemy, że biust jest przede wszystkim kwintesencją kobiecości, ale bardzo szeroko pojętej. A jeśli myślimy o biuście w kategoriach "świętości" to tylko dlatego, że przykładamy ogromną wagę do tego w co powinno się go ubierać i jak o niego dbać.

2. Co to jest brafitting?

BRA-FITTING z języka angielskiego oznacza fachową pomoc przy doborze odpowiedniego rozmiaru i fasonu biustonosza.
Usługa ta, w naszym przekonaniu, powinna wiązać się również z poradami dotyczącymi zakładania i noszenia bielizny oraz dbania o nią.

3. Baby babom babskie usługi świadczą? Czemu akurat taki biznes?

Ponieważ identyfikujemy się z naszymi klientkami. Same wcześniej byłyśmy w ich sytuacji. Nie mogłyśmy w Polsce znaleźć bielizny dla siebie. Kupowałyśmy ją w Wielkiej Brytanii. Znalezienie w Polsce dwuczęściowego kostiumu kąpielowego w odpowiednim rozmiarze zakrawało na mission impossible, nie wspominając o dobraniu odpowiedniego rozmiaru góry i dołu. Dzięki tamtym doświadczeniom świetnie rozumiemy kobiety poszukujące odpowiedniego dessue, potrafimy z nimi rozmawiać, wymieniamy się opiniami. I nie chodzi tu tylko o dobranie stanika. Przymierzalnia to bardzo często miejsce zwierzeń. Nieraz bra-fitterka spędza z klientką godzinę lub dłużej. Przymierzają biustonosze ale przy okazji rozmawiają, jak „kobieta z kobietą”. Bra-fitterka zamienia się wówczas w psychoterapeutkę, uważnego słuchacza, psychologa, wdzięcznego rozmówcę. Mam na myśli nie tylko odkrywanie kobiecości, poprawienie nastroju, podnoszenie na duchu. To bardzo często zwykła wymiana doświadczeń życiowych. Ileż to razy ściany naszych przymierzalni słyszały o porodach, wychowaniu dzieci, kłopotach zdrowotnych.... Żałujemy, że nie mamy tyle miejsca aby do przymierzalni wstawić wygodne fotele i stoliczek z filiżankami dobrej kawy lub herbaty. Bo często rozmowy z klientkami zamieniają się po prostu w babskie pogaduchy :)

4. Skąd Wasza wiedza w zakresie brafittingu?

Gdy myślałyśmy o założeniu MamBra, o bra-fittingu mało kto w Polsce słyszał. Tym bardziej nie było mowy o zdobywaniu szlifów u kogoś doświadczonego w tej dziedzinie.
Zaczęło się od podpatrywania bra-fitterek w sklepach w Londynie (w Wielkiej Brytanii bra-fitting jest dość powszechny), potem padło na Kurs Gorseciarstwa i Bieliźniarstwa w Łodzi. Tam o brafittingu też wtedy nikt nie słyszał, ale dowiedziałyśmy się wszystkiego o konstrukcji biustonosza - bezcenne! :) Kolejne "szlify" zdobywałyśmy najpierw na sobie, potem na znajomych, a w końcu na pierwszych klientkach. Przecież zanim powstała MamBra i otworzyłyśmy sklep internetowy i sklepy stacjonarne działała nasza "BraPrzymierzalnia" w mieszkaniu prywatnym, na warszawskim Mokotowie.

5. Czemu prawie wszystkie Polki noszą B75?

Ponieważ przez lata były zdane na to co oferował rynek. A co oferował? Poczynając od naszych babć, które miały do wybory staniki białe, czarne i cieliste (to te najbardziej znienawidzone) w bliżej nieokreślonym rozmiarze... (Nie do wiary, że wówczas nie było mowy o mierzeniu, przykładało się tylko taki stanik do bluzki i prognozowało: będzie dobry czy nie...?) po nasze mamy, które już mogły kupić kolorowe staniki ale miały do dyspozycji (nie obrażając nikogo) głównie Triumpha, a kończąc na naszym pokoleniu, które może szaleć wśród kolorów i fasonów oferowanych w bieliźniarskich sieciówkach ale ma wciąż do wyboru ten "statystyczny uśredniony rozmiar" 75B (swoją drogą pomiarów antropologicznych w Polsce od 25 lat nikt nie robił, bo nie ma na to pieniędzy, więc ten "statystyczny" rozmiar jest zupełnie przypadkowy :)
Reasumując: Polki noszą to, co od lat oferowały im sklepy. A że lata przyzwyczajeń robią swoje... Należy jednak przede wszystkim pamiętać, że nikt nam nie powiedział i nie nauczył jak powinien wyglądać dobrze dopasowany stanik. Co więcej, nie byłyśmy tak wymagającymi konsumentkami jak Brytyjki, które po prostu wymusiły na producentach szeroki wybór rozmiarów biustonoszy (zarówno w przypadku miseczek jak i obwodów). Na szczęście w Polsce to także się zmienia :)

6. Jak często klientki przeżywają u Was szok dowiadując się, że mają zupełnie inny rozmiar niż przez całe życie sądziły?

Regularnie :) Przy czym informacją o odpowiednim obwodzie nie jest zazwyczaj tak szokująca jak informacja o miseczce.
Reakcje bywają różne. Część klientek, ta z większym biustem, łapie się za głowę i mówi "to niemożliwe" z przerażeniem w oczach. Ale przekonujemy je, że to tylko kwestia metki i tego w jaki sposób producent oznaczył to co pokazuje nam centymetr krawiecki. Wyjaśniamy, że metkę można odciąć a o literce określającej wielkość miseczki zapomnieć. Liczy się tylko fakt dobrze dobranego biustonosza i świetnie w nim wyglądający biust.
Panie o mniejszym biuście potrafią wyjść dumne z przymierzalni i zapytać: "Naprawdę mam "D"? Mąż będzie zachwycony!"

7. Jak zaczęłyście przygodę z bielizną?

Samo życie napisało scenariusz :) MamBra oznacza w wolnym tłumaczeniu Mam Biustonosz (bra - ang. biustonosz). Tak się zdarzyło, że obie studiowałyśmy na Wydziale Zarządzania UW. Zdarzyło się też że w trakcie studiów odbyłyśmy swoją pierwszą, egzotyczną, 3-miesięczną podróż - lądem do Indii.
Nie wiedziałyśmy jeszcze wtedy, że nazwa, którą wymyślimy dla swojej firmy 10 lat później, będzie nie tylko związana z biustonoszami, ale jednocześnie będzie nazwą małej miejscowości w Indiach... :) Ale wracając... w trakcie podróży podczas długich rozmów, między innymi o babskich sprawach, okazało się, że dla każdej z nas znalezienie dobrze dobranego stanika stanowi nielada wyzwanie. Wtedy oczywiście skończyło się tylko na utyskiwaniu na polskie sklepy i producentów :)
Później każda z nas poszła własną ścieżką aż któregoś dnia obie uznałyśmy, że czas na własny biznes. A że oferta bielizny w Polsce nadal pozostawiała wiele do życzenia, stwierdziłyśmy: nie ma na co czekać, należy coś z tym zrobić. Tak powstała MamBra :)

8. Jaką bieliznę lubicie same najbardziej? Pamiętacie swoje pierwsze staniki?

Kasia: Tak, świetnie pamiętam, miałam wtedy kilkanaście lat, było lato i miałam jakąś przezroczystą bluzkę pod którą już co nieco zaczynało "świtać". Mama wtedy wyciągnęła jakiś stanik z szuflady (z maminymi stanikami oczywiście) i powiedziała: ten powinien być dobry. Rany, jakie to było straszne! Wyszłam na podwórko i byłam święcie przekonana, że cały świat wie o tym, że mam GO na sobie. Nie był ładny. Zresztą myślenie w tamtych czasach o ładnym staniku dla nastolatki zakrawało na zuchwalstwo ;)

Magda: Mój pierwszy stanik również został mi podarowany przez mamę i był w okropnym bladoróżowym odcieniu z drapiąca koronką. Pamiętam doskonale że tylko leżał na piersiach w żaden sposób go nie podtrzymując. Przeżywałam prawdziwe katusze, że koronka jest widoczna pod bluzką i wszyscy widzą, że noszę już biustonosz:).
Po latach noszenia fatalnie dobranych biustonoszy bez fiszbin, bo przecież fiszbiny w takich biustonoszach wbijają się, uwielbiam to, że w zależności od nastroju, koloru ubrania lub chęci podkreślenia dekoltu albo krągłości piersi mogę wybierać w różnych modelach i fasonach.

9. Czy przychodzą do Was czasem mamy z córkami na pierwsze dobieranie stanika?

Tak i jesteśmy wtedy zachwycone! Tak to właśnie powinno się odbywać. Bezstresowo, fachowo, edukacyjnie. Młoda dziewczyna często chętniej (niestety :) posłucha "pani w sklepie" zamiast mamy. Przede wszystkim jednak zdobędzie wiedzę jakie staniki powinna nosić (wiedzę, jakiej nasze mamy często nie mają, bo skąd?) i poczuje się pewniej wybierając sama bądź wspólnie z mamą swój pierwszy stanik.
Często bywa też odwrotnie. córki przyprowadzają swoje mamy. To jest dopiero wyzwanie! Nie łatwo jest wykorzenić lata przyzwyczajeń ;) Tym bardziej jesteśmy dumne gdy uda nam się przekonać mamę, która przez lata nosiła 85D, że powinna nosić 70H. A cóż to za satysfakcja, gdy i mama i córka zostają stałymi klientkami!

10.   Gdzie znajdujecie wzory do Waszych sklepów? Na jakiej podstawie wybieracie asortyment?

Pomysł na sieć naszych sklepów jest oryginalny. Nie czerpałyśmy wzorów z innych sklepów, ponieważ chciałyśmy się od nich wyróżnić. Inaczej cała koncepcja nie miałaby sensu. Usługę bra-fittingu podpatrzyłyśmy w wielkiej Brytanii ale tam klientka ma 20 min (z zegarkiem w ręku) na pobyt w przymierzalni w towarzystwie bra-fitterki. To bardzo mało. Póki możemy sobie na to pozwolić oferujemy naszym klientkom bra-fitting bez żadnych ograniczeń czasowych.
Nasz asortyment musi przede wszystkim spełniać wymogi dotyczące szerokiej gamy rozmiarów, różnorodności modeli i świetnej jakości. Wszystkim stanikom, które po kilku praniach nadają się do wyrzucenia mówimy stanowcze "nie".


11. Dla jakiej kobiety jest MamBra?

Dla kobiety, która niezależnie od wieku chce wydobyć, odkryć lub podkreślić swoją kobiecość.

12. Czy macie specjalną ofertę dla młodych mam (ciężarnych, karmiących i zdewastowanych po zakończeniu karmienia)?

Tak. posiadamy duży wybór staników do karmienia zarówno fiszbinowych jak i bezfiszbinowych. Na szczęście minęły już czasy obrzydliwych "karmników", na które były skazane nasze mamy. Okazuje się, że kobieta ciężarna czy mama karmiąca może wyglądać seksownie dzięki pięknej bieliźnie.
Do "zdewastowanych" biustów polecamy modele, które świetnie potrafią trzymać biust "w ryzach" i wspomagają migrację piersi.

13. A dla dziewczyn uprawiających sporty?

Możemy pochwalić się posiadaniem w naszym asortymencie marki Shock Absorber, która jest uważana za najlepszą markę staników sportowych na świecie. Staniki sportowe dobiera się na tej samej zasadzie jak biustonosze na co dzień a więc dopasowuje się odpowiednio i obwód i miseczkę.

14. Czy pomagacie wrócić smutnym biustom na „swoje miejsce”? Jak dużo można zdziałać dzięki bieliźnie? Czy tylko skalpel może pomóc, czy Wy również możecie „podciągnąć” co nie co?

Wbrew pozorom dobrze dobrany biustonosz może zdziałać cuda :) Istnieje coś takiego jak "migracja piersi”, czyli zmiana kształtu i osadzenia biustu na skutek źle lub dobrze dobranego biustonosza. Zły biustonosz sprawia, że piersi nie znajdując miejsca w miseczkach "wędrują" pod pachy. Stąd tak zwane "motylki”, którym nasze klientki często wypowiadają wojnę. Dobrze dobrany biustonosz, codzienny masaż i odpowiednie układanie piersi w miseczkach powodują, że piersi wracają z czasem na swoje miejsce.

15. Czy ktoś w ogóle może sobie pozwolić na chodzenie bez stanika?

Raczej nie :) W Japonii już nawet mężczyźni korzystają z tej części garderoby :)
Ale mówiąc poważnie: bez względu na to czy jest się posiadaczką małych, średnich czy dużych piersi, należy biustonosz nosić. W przypadku większych biustów należy nawet w biustonoszu spać. Pamiętajmy, że nasz biust jest organem całkowicie niezależnym od mięśnia piersiowego większego (chociaż w czasie poruszania ręką odpowiednio się z nią unosi i opada). Jedynym elementem podtrzymującym biust jest skóra. A ta podczas codziennych czynności, podczas uprawiania sportu, okresu laktacji, pod wpływem procesów starzenia, rozciąga się i traci elastyczność. Jeśli nie zapewnimy piersiom odpowiedniego podtrzymania, a to właśnie jest główne zadanie biustonosza, narazimy je na szybką utratę jędrności i wiotczenie. Natomiast noszenie przez lata źle dobranych biustonoszy powoduje deformację biustu.

16. Czego najczęściej poszukują klientki? A co finalnie kupują?

Nasze klientki nie pojawiają się u nas przypadkowo. Przychodzą po dobrze dopasowany biustonosz (na co dzień, na specjalne okazje, sportowy, do karmienia) lub kostium kąpielowy. Mają sprecyzowane oczekiwania co do samego produktu, natomiast z modelem i kolorem bywa bardzo różnie. Wstępne założenia zawsze weryfikuje przymierzalnia :)


17. Czy pojawiają się faceci? Wiedzą, co kupić czy liczą na pomoc?

Dla panów mamy specjalną ofertę. Aby uniknąć nieporozumień dotyczących rozmiaru, panowie mogą zakupić MamBraKupon na określoną kwotę. Mogą go sprezentować i przyjść do MamBra z obdarowaną osobą. W ramach kwoty, na którą opiewa MamBraKupon, właścicielka kuponu może skorzystać z usług bra-fitterki i wybrać sobie bieliznę, która jej się podoba. W ten sposób gwarantujemy satysfakcję obu stron ;)

18. Co przynosi Wam satysfakcję w tej pracy?

Klientka, która staje w drzwiach i mówi. Wie Pani co, ja już u Was kupowałam biustonosz, ale przyszłam po następny. Tak się rewelacyjnie nosi, że musiałam wyrzucić wszystkie, które nosiłam do tej pory. Tylko tym razem zaszalejmy, może jakiś kolorowy?"

19.   Czy jest coś, o czym marzy brafitterka?

Żeby Polki nabrały pewności siebie i odwagi. Jest tyle pięknych kolorowych biustonoszy! Ale my jako naród boimy się kolorów. Oczywiście, że pod białą bluzkę trzeba założyć cielistą bieliznę. Ale pod resztę ubrań?
Niemniej jest nadzieja :) Często słyszymy: "Poproszę czarny, cielisty albo biały”, po czym ta sama klientka po kilkunastu minutach w przymierzalni zmierza tanecznym krokiem w stronę kasy trzymając w ręku ognistą fuksję.

20. Gdzie można Was znaleźć?

Wszystkie Panie zapraszamy na poszukiwanie swojego idealnego stanika do sklepów stacjonarnych w Warszawie i Krakowie oraz na naszą stronę www.mambra.pl. Na stronie znajduje się kalkulator rozmiarów, który pomoże oszacować odpowiedni rozmiar biustonosza - wystarczy że posiadamy w domu centymetr krawiecki. Pamiętajmy jednak że 100%-ową pewność w doborze bielizny zapewni nam dopiero przymierzalnia (chodzi bowiem nie tylko o rozmiar ale i o krój). Dlatego wszystkim paniom, które mają możliwość przyjazdu do Krakowa bądź Warszawy zdecydowanie rekomendujemy wizytę w sklepie stacjonarnym i skorzystanie z pomocy profesjonalnej bra-fitterki.

Zapraszamy
internetowo:
i
stacjonarnie:
Warszawa: Al. Niepodległości 46/50e (przy stacji metro Wierzbno)
Kraków: ul. Sławkowska 16 (3 min od Rynku Głównego)

wywiad przeprowadziła AgaKry :)
fot. i rys. MamBra

5 komentarze:

Bardzo chętnie skorzystam i wybiorę się do sklepu w Krakowie:) A wywiad świetny!:)


Wywiad bomba! A MamBra odwiedzić trzeba koniecznie! :)


chętnie skorzystałabym z takie fachowej porady:)


to są tak fantastyczne laski, że można z nimi gadać godzinami :)


Jak tylko będę w Krakowie...!! świetny wywiad !!!


Prześlij komentarz

Spam usuwamy, prosimy o komentarz na temat artykułu :)

Obserwuj Kobietnik

Kliknij w obrazek a przejdziesz na naszą drugą stronę :)

Kliknij w obrazek a przejdziesz na naszą drugą stronę :)
Recenzje literatury dla dzieci i młodzieży

Statystyki wejść

Page Rank

Pozycjonowanie
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Warte uwagi

Blog Kobiety z Magdalii :)

Subskrybuj nowe teksty przez Email

Kobietnik patronem medlilnym

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *