Monia Daje Radę... na upały




Moniu, ja nie mogę! W upale padam jak mucha. Całe lato chodzę, a raczej snuję się lepka od potu i osłabiona. Do samochodu rozgrzanego jak martenowski piec nie sposób wsiadać – nawet z włączonego wentylatora dmucha gorące powietrze. Ratuj!

Mucha.

Kochana, do piekarnika w samochodzie nie wsiadaj, broń Boże! Jeżeli masz auto bez klimy – zapomnij o nim. Lepiej wskocz na rower – jeśli wystarczająco mocno się rozpędzisz – zdążysz, gdzie masz zdążyć, a pęd powietrza cudownie ochłodzi Cię w drodze. 

A skoro mowa o ochładzaniu, to warto wykorzystywać termoregulacyjną rolę krwi – pamiętasz, jak przyjemnie zanurzyć stopy w jeziorze? Oczywiście, nie zawsze masz pod ręką, czy pod stopą jezioro. Zamiast tego możesz nosić kalosze wypełnione wodą. Ulgę przyniesie Ci też zanurzenie rąk po łokcie w chłodnej wodzie, albo chłodny okład na kark. 

W mieszkaniu bardzo przydają się rolety oraz odsłonięte podłogi. Jeśli lubisz latem leniuchować, zasłoń okna przed bezpośrednimi promieniami słońca i połóż się na rozłożonym na podłodze cienkim kocyku. Ja po 20 minutach drzemki na panelach poczułam cudowny chłodek, nawet już miałam ochotę czymś się okryć.

Cudownie jest też położyć się z książką przed wentylatorem. Wspaniały relaks! Jeśli wolisz relaksować się w ruchu, możesz biegać w tę i z powrotem tak, aby stale być owiewaną strumieniem powietrza z obracającego się na boki wiatraczka.

Poza tym, Kochana, dużo pij. Nie żałuj sobie wody mineralnej, maślanki i soków owocowych. Jeśli lubisz ziółka, to ochładzająco działa mięta i ogórecznik lekarski. 

Wśród tajników urody i dobrego samopoczucia jest jeszcze jeden dla wielu wciąż nieodkryty. Orzeźwiający prysznic – spróbuj, a przekonasz się, jak działa na zmysły. Myjąc się i odświeżając kilka razy dziennie zachowasz piękny wygląd, odzyskasz energię i zaskarbisz sobie wdzięczność nosów z bliskiego otoczenia. Skóra stanie się przyjemnie sucha, a oblizując wargi nie poczujesz słonego posmaku.

Uśmiechnij się, Mucho! Mamy lato! Czy nie na to czekałaś całą zimę? Pomyśl, jakie to szczęście, że nie grozi Ci odmrożenie i jak lekko stąpa się w sandałkach! :) 

pozdrawiaM







Od Redakcji :
Chcesz podzielić się swoją sprawdzoną radą? A może potrzebujesz jej sam/sama? Napisz do Moni  - ona Da Radę - wirtualnamonia@kobietnik.pl W każdy poniedziałek nowe rady, życzliwe sugestie...

Komentarze

  1. Kalosze gdzieś zapodziałam...:/ Ale podobno dobrze działa też trzymanie nadgarstków pod strumieniem zimnej wody;)

    OdpowiedzUsuń
  2. I dopiero po drugim przeczytaniu doszłam do wniosku, że nadgarstki to część "rąk do łokci", oczywiście:D

    OdpowiedzUsuń
  3. ja uwielbiam upały! nie mogę się ich doczekać:))) ale i mnie jest czasami za gorąco...gdy wracam np. z zakupów, wkładam ręce pod zimną wodę i kładę je na karku...pomaga:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja lubię wychodzić na dwór z mokrymi włosami. To super chłodzi! I koniecznie okulary przeciwsłoneczne. Gdy nie trzeba mrużyć oczu i marszyć się od słońca - od razu wydaje mi się, że upał mniej dokuczliwy i czuję się lepiej. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy - Ty z centralnej Polski? ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. Bo na dwór wychodzę? ;p Nieee! :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Spam usuwamy, prosimy o komentarz na temat artykułu :)