Recenzja książki "Grabarz". Krzysztof Haczyński.



Niegdysiejszy ksiądz wypowiada Bogu posłuszeństwo. Za cenę wiecznego życia upadły duchowny zaprzedaje duszę Szatanowi i odtąd pod postacią wampira szerzy na ziemi śmierć i sieje postrach. Dysponuje wielką siłą i mocą zaklęć, dzięki którym przewodzi innym wampirom. Jedynym ograniczeniem dla potężnego mistrza jest śmiertelna moc dziennego światła. Jednak, zwany przez ludzi Grabarzem, wampir wie, że istnieje sposób, by stać się odpornym na działanie promieni słonecznych. Do przeobrażenia w niezniszczalne monstrum potrzebny jest unikalny artefakt strzeżony od wieków przez braci zakonnych. Grabarz postanawia go zdobyć.

Przeciw grasującym wśród ludzi wampirom kościół wysyła walecznych łowców, znających sposoby na skuteczne unicestwienie tych bestii. Równocześnie na poszukiwanie sprawcy mordów w okolicznych wioskach wyrusza grupa łowców głów. Ci jednak nie spodziewają się, z kim przyjdzie im się zmierzyć…

Dochodzi do starcia dwóch sił – Dobra i Zła. Walka pochlania wiele ofiar i mnóstwo krwi zostaje przelanej przed ostatecznym jej rozstrzygnięciem.

Adresatów „Grabarza” upatruję w młodym pokoleniu czytelników, zafascynowanych mroczną tematyką thrillera.
Książkę łatwo i szybko się czyta. Jest napisana bardzo przejrzystym językiem, a jednowątkowa fabuła jest poprowadzona sprawnie, bez rozwlekłych opisów i dłużyzn. Podobają mi się imiona bohaterów – w moim odczuciu pasujące do poszczególnych postaci. To w połączeniu z bardzo plastycznymi opisami osób i zdarzeń tworzy zgrabną, łatwą do odtworzenia w wyobraźni całość.

Akcja opowieści nie przebiega zbyt gwałtownie i nie buduje wielkiego napięcia, co może zniechęcić czytelników żądnych mocnych wrażeń i dreszczyku emocji na karku, natomiast spokojnie mogą po nią sięgnąć osoby o słabszych nerwach. 


  •  Autor: Krzysztof Haczyński
  • Tytuł: Grabarz
  • Rodzaj literatury: Thriller
  • Wydawca: Novae Res, 2013
  • Format: 121x195mm, oprawa miękka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 102
  • ISBN: 978-83-7722-614-8
wirtualnamonia


Komentarze