Rok z szydełkiem czyli wstęp do Szydełkowej Galerii Gosi


Mija właśnie rok odkąd rozpoczęłam moją przygodę z szydełkiem. Jestem w tej materii całkowitym samoukiem. Korzystałam z filmów instruktażowych i zdjęć w internecie. Początki jak to bywa w nauce były pełne frustracji. Prucie i robienie w kółko tego samego. Załamywanie rąk nad schematami, których za chiny ludowe pojąć nie potrafiłam. Ktoś spyta - a do czego mi to szydełkowanie potrzebne? A bo chciałam mieć chustę robioną na szydełku i stwierdziłam, że sama sobie zrobię. I tak oto z krakowskiego centusiostwa zyskałam nie tylko dwie chusty ale i doskonały sposób rozładowania stresów, których, ja matka potrójna, mam każdego dnia wiele.

Przez ten rok zrobiłam : chustę dla siebie (którą potem sprułam bo mi się nie podobała), chustę dla teściowej, chustę mojej mamie, dwie chusty dla mnie, niewielką chustę dla Ani, kilka kominów, gwiazdki, kwiatki, poszewki na jasie, koła do siedzenia na podłodze dla dzieci... I pewnie jeszcze sporo innych drobnych rzeczy jak babcine kwadraty, o których zapomniałam...


Nie wszystko co chciałam robić udawało się. Ale wcale się tym nie przejęłam, robię sobie dalej a efekty zamierzam pokazać na Kobietniku co jakiś czas. Noworodek w domu nie pozostawia wiele czasu na pasje, ale próbuję kraść ile się da. Możliwe, że zdjęcia będą średniej jakości - będę publikować z telefonu - tak szybciej i mogę to zrobić czekając w kolejce, pijąc herbatę np. Dziś wstęp a kolejna robótka już na dniach :)

Szydełkuję dla siebie, dla przyjemności i relaksu, ale nie wykluczam możliwości zamówienia u mnie wybranych rzeczy. 

O tym co można zamówić nie omieszkam wspomnieć. 

Poniżej galeria wybranych prac.

Gosia







Komentarze

  1. Łał to już rok mija. Ja to już nie pamiętam ile......:-)

    Jola Nowak

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Spam usuwamy, prosimy o komentarz na temat artykułu :)