Stado zabiera się do jedzenia



Miś zaczyna jeść...
 Ważnym aspektem życia pod jednym dachem z psem są posiłki. Czy karmicie swojego psa przy stole? Czy je razem z wami? Dostaje smakołyki prosto z waszego talerza? No cóż w stadzie wilków na takie przywileje mogą liczyć tylko szczenięta. Dorosłe osobniki jedzą w sposób bardzo zhierarchizowany. Najpierw posilają się najsilniejsze osobniki, na końcu zaś te najsłabsze. Na kolejne polowanie pójdą tylko ci silni i muszą być sprawni i zdrowi – od nich zależy czy stado przetrwa. Czy w naszym ludzko-psim stadzie miałoby być inaczej? To przecież my pracujemy i robimy zakupy po czym dajemy jeść naszemu psu – a nie odwrotnie. Zatem najedzmy się do syta a dopiero później nakarmmy naszego psa. 


...kończy jeść...
 Mój pies czasem nerwowo kręci się przy stole, podskakuje – przecież to co jemy my ludzie tak pięknie mu pachnie. Dlatego zawsze do jego miski, na wierzch karmy kładę mu kawałek tego co jedliśmy – oszukuję go, że dostał to co my. Daję mu jego miskę dopiero jak usiądzie i spokojnie odchodzę. Nigdy nie patrzę jak je (na potrzeby zdjęć zrobiłam dziś wyjątek). Daję psu do zrozumienia, że ja się już najadłam i nie jestem zainteresowana jego porcją. Misiek pewnie myśli sobie tak: „Moja pani nie jest już głodna i zostawiła mi resztki – całkiem ich sporo, czyli udało jej się polowanie – jest super przywódcą!”. Jak tylko Misiu się naje i odejdzie od miski chowam ją przed nim. 

...zjadł i zostawił resztki.
W stadzie jedzenie nie zostaje porzucone i spokojnie nie czeka. Zawsze znajdzie się ktoś kto dokończy dzieła. Inną kwestię stanowi to, co sypiemy do psiej miski. Najlepiej jest psu gotować w domu mięso, ryż, makaron i warzywa. Ja jednak nie mam na to czasu i podaję Miśkowi karmę. Mam swój typ – zawiera mięso a nie mączkę czy coś co producenci zwą „produktami pochodzenia zwierzęcego” (cokolwiek to oznacza). Podobno najlepiej jest podawać psu suchą karmę oraz zapewnić mu stały dostęp do świeżej wody. Karmę można namoczyć, ale mój pies takiej nie lubi. Misiek nie lubi też karmy z puszki – i dobrze, bo to podobno nic zdrowego. Jeśli chodzi o ilość i pory posiłków, to zależą one od wagi psa, jego aktywności fizycznej oraz wieku. Producenci karm na opakowaniach podają stosowne tabele. Miś waży 8 kg i jest bardzo aktywny. Do miski sypię jedzenie dopiero wieczorem i to tylko pół szklanki. Dlaczego tak późno i tak mało? Otóż w ciągu dnia trenujemy i piesek dostaje smaczne kąski – maleńkie ciasteczka dla psów oraz pojedyncze kuleczki swojej karmy. Dodam tylko, że uwielbia trenować i być nagradzanym smacznymi kąskami i nie chodzi głodny, więc mu nie współczujcie :-) 

 Asia
 fot. Asia

Komentarze

  1. Naszej suni nie interesuje to, że jemy, co jemy i kiedy jemy. Od szczeniaka nasze posiłki miała spędzać "u siebie" i nie próbować nawet patrzeć mi w oczy :D Jak była mała i dostawała swoje jedzenie, to najpierw ja udawalam, że się najadam z jej miski :D teraz już dawno sobie to odpuściłam. Karmię 2 razy dziennie ze względu na problemy jelitowe (nie przejdzie jedna porcja). najczęściej gotuję sama, chociaż sucha karma też idzie w ruch, żeby nie zapomniała, jak się gryzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. to psy nie jedzą śniadań obiadów i kolacji? a jak jest z kotami?

    OdpowiedzUsuń
  3. mój je śniadanie i obiad:D w końcu pies też człowiek i jakąś przyjemność z życia musi mieć;)nigdy nie był dokarmiany przy stole, więc nie żebrze - znam zasadę, że pies traktuje rodzinę jak stado:) w naszej dowódcą jestem ja:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Pieski jedzą różnie :) Niektóre jedzą 3 razy dziennie, inne 2. Misiek miskę dostaje raz dziennie ale, jak pisałam, dostaje mnóstwo smakołyków w ciągu dnia, na które musi "zapracować" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś żyłam z kotami na wsi. One są tak niezależne, że jedzą kiedy chcą - bo same też polują :) Nie wiem, jak się karmi koty miejskie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Duży rygor w podawaniu posiłków dlatego Misiek tak lubi gości którzy pod stołem podają mu ludzkie smakołyki. wiem coś o tym

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj...BB... Nieładnie... ;)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Spam usuwamy, prosimy o komentarz na temat artykułu :)